Tkanka tłuszczowa w życiu sportowca – przeszkadza, czy pomaga?

Z jednej strony odpowiedź na pytanie w tytule artykułu jest oczywista, ale może okazać się, że wszystko nie jest takie na jakie wygląda. Otóż tkanka tłuszczowa jest w naszym organizmie jak najbardziej potrzebna, jednakże problem zaczyna się wtedy, kiedy jest jej zbyt dużo. Jak z tym jest u sportowców?

Często czytając informacje sportowe widzimy sportowców, którzy mają bardzo ładnie wyrzeźbione sylwetki, ale i nie brakuje takich, którzy wyglądają tak, jak gdyby ze sportem nie mieli nic wspólnego. Czy rzeczywiście każdy z nich jest zmuszony zażynać się na treningach i stosować katorżnicze diety, aby w końcu osiągnąć sukces w swojej dyscyplinie sportowej?

Trzymamy się zasad

Przede wszystkim należy już na wstępie odrzucić myślenie o diecie i ćwiczeniach jako o czymś, co jest straszne i kojarzy nam się najczęściej z litrami potu oraz suchym jedzeniem. Takim, które co prawda dostarcza wartości odżywcze, ale niestety nie jest zbyt smaczne. Otóż ten mit został już dawno obalony, bowiem wcale tak być nie musi. Posiłki mogą być jak najbardziej smaczne i się nie nudzić, wszystko zależy od tego, jak dany sportowiec będzie do tego wszystkiego podchodził.

Można więc wysunąć śmiałe założenie, że niektórym się zwyczajnie nie chce o siebie zadbać. Jest to o tyle niezrozumiałe, że jeśli przełamaliby się, to mogliby odnosić zdecydowanie lepsze wyniki sportowe od innych, którzy nie dbają o dietę. W przypadkach np. piłkarzy, można mówić o tym, że dieta ma fundamentalny wpływ na zachowanie na boisku. Najlepszym przykładem jest Robert Lewandowski, który bardzo restrykcyjnie podchodzi do jedzenia i nie ma w jego diecie żadnego tzw. „śmieciowego jedzenia”. To ważne, bowiem konsekwentnie realizuje swoje założenia, które na pewno mają wpływ na to, jakie sukcesy odnosi na boisku piłkarskim.

Boks i sporty walki

Z pewnością niejeden raz widziałeś bokserów, którzy mieli niemałą nadwagę, ale jednak walki wygrywali. No cóż, w tej dyscyplinie wiele zależy również od siły ciosu. W wyższych kategoriach wagowych rzeczywiście widać u niektórych zawodników nadwagę, jednakże na dłuższą metę nie robią oni większych karier. Co prawda niejeden z nich wygra nawet trudniejszą walkę, ale w końcu trafia na boksera, który jest nie tle silniejszy, co bardziej wysportowany i jest w stanie bić się na wysokim poziomie przez 10-12 rund, podczas gdy temu z nadwagą po kilku rundach zaczyna brakować tchu. Warto więc sobie takie sytuacje przeanalizować, a następnie wyciągać odpowiednie wnioski.

About the author

Related